STRONA GŁÓWNA


BLOG



w każdym szaleństwie jest metoda


Szesnasty dzień roku i w końcu widzę światełko w tunelu, nawet nie bardzo wiem co się stało, ale czuję się tak jakby razem z katarem i przeziębieniem usunął się miękki watowaty kokon z mojego mózgu. Trochę wspomagaczy typu red bull i skrzydła urosną... I widzę siebie w końcu oddychającą całą powierzchnią płuc.
Muszę.Stać.Się.Cyborgiem.Wyśpię.Się.Później. 
Trzymajcie kciuki.


2011-01-17 20:59:10 skomentuj (0)